Pogoń Szczecin utrzymuje zamiar sprzedaży Mora Ndiaye, ale fatalny występ Senegalczyka w rezerwach może utrudnić znalezienie nabywcy. W sobotnim meczu czwartej ligi z rezerwami Świtu Szczecin, który zespół Portowców przegrał 0:4, Ndiaye popełnił błąd prowadzący do straconego gola już w trzeciej minucie.
Ndiaye w roli obrońcy
W sobotnim starciu trener rezerw wystawił go jednak na pozycji środkowego obrońcy. Decyzja okazała się nietrafiona, a błąd Ndiaye dał przeciwnikom prowadzenie. To był jego pierwszy występ w tym sezonie, po zaledwie czterech minutach rozegranych w Ekstraklasie przeciwko Cracovii.
Kontekst porażki rezerw
Mimo że była to pierwsza porażka rezerw Pogoń w tym sezonie, zespół nadal prowadzi w tabeli swojej ligi. W wyjściowej jedenastce znalazło się kilku zawodników z doświadczeniem w pierwszym zespole. Obok Ndiaye grali zawieszony za brutalny faul Filip Cuić, młody strzelec Patryk Paryzek, doświadczony obrońca Wojciech Lisowski oraz bramkarz Antoni Fojucie, dotąd rezerwowy dla Valentina Cojocaru.
Po meczu w mediach społecznościowych pojawił się komentarz podsumowujący występ. Adam Kaczmarek napisał: „Mor w formie”.
Plany transferowe i sytuacja pierwszej drużyny
Klub miał nadzieję na zainteresowanie Ndiaye ze strony klubów z Chorwacji i Cypru, ale po sobotnim występie szanse na transfer mogą się zmniejszyć. Tymczasem pierwsza drużyna Pogoń po sobotnim zwycięstwie 2:0 z Wieczystą Kraków notuje w ostatnich pięciu meczach bilans jednego zwycięstwa, trzech remisów i jednej porażki. W sobotnim starciu bramki zdobyli Darko Churlinov i Jordi Sánchez. Przed drużyną kolejka przerwy, a następny ligowy sprawdzian to dopiero 21 listopada, kiedy to Pogoń podejmie u siebie Śląsk Wrocław. Aktualnie kontuzjowani są Nikolaos Botis i Rajmund Molnár, a pełny stan kadry można sprawdzić na stronie kadra.
Klub nie komentuje oficjalnie sytuacji poszczególnych zawodników z zespołu rezerw, ale jasne jest, że Ndiaye nie ma miejsca w planach trenera pierwszej drużyny na nadchodzące miesiące.
More detail at Weszło
