Oscar Garcia zbudował w Pogonii Szczecin najskuteczniejszą defensywę Ekstraklasy, co jest fundamentem jej obecnej czwartej pozycji w tabeli. Hiszpański trener, który latem zastąpił Thomasa Thomasberga, w rozmowie wskazał kluczowe elementy długoterminowej odbudowy klubu.

„Chcieliśmy wiedzieć, co się stało w zeszłym sezonie”, powiedział Garcia. „Rozmawialiśmy z wieloma osobami, członkami władz. Mieliśmy pomysł, jak przebudować zespół, i zaczęliśmy to robić”. Efektem jest zdobycie 21 punktów w 10 meczach, co plasuje Portowców na czwartym miejscu, pięć punktów za liderującym Górnikiem Zabrze. Zespół stracił zaledwie sześć bramek, co jest najlepszym wynikiem w lidze, przy 15 zdobytych.

Fundamenty sukcesu

Garcia, wychowanek Barcelony z 16-letnim stażem w tym klubie, nie próbuje kopiować stylu Cataluny. Pogoń gra z niskim posiadaniem piłki, około 42 procent, ale jest niezwykle zorganizowana defensywnie. Ważnym elementem tej przemiany była praca nad kondycją i dyscypliną. Przykładem jest historia Benjamina Mendy'ego. 30-letni obrońca, mający najbardziej imponujące CV w lidze, został w marcu odsunięty od składu za spóźnienie na trening. W tym sezonie, dzięki współpracy trenera przygotowania fizycznego Quique Enrique Sanzy z Garcią, Mendy jest zawsze na czas i regularnie gra.

Trener podkreśla, że klub musi działać krok po kroku. Jego celem są długoterminowe sukcesy, takie jak wygranie pucharu lub ligi. W zimowym okienku transferowym planowane są jedynie nieliczne ruchy, podczas gdy lato ma przynieść więcej czasu na budowę składu. Garcia nie ma preferencji co do narodowości zawodników, ceni dobrych piłkarzy pasujących do drużyny. Obecnie w kadrze są dwie hiszpańskie gwiazdy: Jose Pozo i dziewięciobramkowy król strzelców zespołu w tym sezonie, Jordi Sánchez.

Wsparcie dla lokalnych talentów

Hiszpan wspiera również rozwój polskich zawodników. 19-letni Maciej Wojciechowski został wprowadzony do pierwszego składu po okresie przygotowawczym i już zdobył gola w wygranym 2:0 meczu z Koroną Kielce. W zespole grają także Patryk Dziczek i Jan Biegański, a latem liczba polskich graczy może wzrosnąć. Garcia wspominał też o Kamilu Grosickim, choć ten od dłuższego czasu nie występował w wyjściowej jedenastce.

Praca Garcii w Szczecinie to także powrót po osobistej tragedii. W 2022 roku stracił córkę. „Z moimi pozostałymi córkami możemy tak powiedzieć”, przyznał. „Wiedzieliśmy, że to będzie najgorszy moment w życiu, jaki nam się przydarzy. Musieliśmy być silniejsi. Mamy teraz kogoś w niebie, kto na nas patrzy”. Po rocznej przerwie od piłki wrócił na ławkę, czerpiąc z bogatego doświadczenia zdobytego w Red Bull Salzburg, Olympiakosie Pireus czy Ajaxie Amsterdam, gdzie pomógł mu przyjaciel Jordi Cruyff.

Zespół jest w doskonałej formie, nie przegrywając od pięciu spotkań (cztery zwycięstwa i remis). Ostatnio pokonał 1:0 GKS Katowice po golu Jordiego Sáncheza. Kolejnym sprawdzianem będzie sobotni mecz z Radomiakiem Radom na własnym stadionie. Przeciwnik zajmuje 16. miejsce w tabeli, co daje Pogonii szansę na utrzymanie dobrej passy. Pełny plan najbliższych spotkań można znaleźć w terminarzu klubu. Po sobotnim starciu z Radomiakiem, zespół Garcii w przyszłą środę zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa.

More detail at przegladsportowy.onet.pl