Pogoń Szczecin triumfuje w sporze sądowym z Holewińskim

Pogoń Szczecin wygrała spór sądowy z Axelem Holewińskim, który domagał się rozwiązania kontraktu. Sąd oddalił wszystkie jego roszczenia, a bramkarz pozostanie w zespole przynajmniej do czerwca 2027 roku. Decyzja zapadła wczoraj, kończąc trwający od kilku miesięcy konflikt prawny. Obecnie na liście kontuzjowanych: Rajmund Molnár.

Co stało się w sporze?

Spór wybuchł, gdy Pogoń Szczecin ściągnęła Holewińskiego z wypożyczenia w Polonii Bytom w połowie sezonu. Agent piłkarza, Daniel Weber, uznał to za naruszenie umowy. Negocjacje w sprawie nowego kontraktu zakończyły się fiaskiem, a właściciel klubu Alex Haditaghi zagroził, że bramkarz nie zagra, jeśli nie przyjmie oferty. Holewiński i jego zespół zdecydowali się wówczas skierować sprawę do Sądu Polubownego.

Sąd w całości podzielił argumentację Pogoni Szczecin S.A., uznając, że nie ma podstaw do rozwiązania kontraktu z winy klubu. Oddalił także wniosek o zabezpieczenie powództwa na czas trwania sporu. Decyzja jest ostateczna i nie ma od niej odwołania.

Reakcja Haditaghi’ego: „Doedukujcie się i przeproście”

Właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi, odniósł się do sprawy na platformie X. Jego wpis był skierowany do osób, które przez miesiące krytykowały klub, twierdząc, że przegra przed sądem PZPN. Haditaghi napisał: „Do wszystkich samozwańczych ekspertów prawnych, klawiaturzowych prokuratorów i głośnych gaduł: wczorajszy dzień musiał być dla was bardzo rozczarowujący. Fakty zwyciężyły. Prawo zwyciężyło.”

Dodał także: *„Do tych, którzy nas atakowali bez znajomości faktów: doedukujcie się, przeproście i odpie***lcie się.”*

Co dalej z Holewińskim i Pogonią Szczecin?

Agent piłkarza czeka obecnie na uzasadnienie wyroku, które powinno pojawić się w najbliższych dniach. Obecnie nie wiadomo, czy podejmie kolejne kroki prawne. Tymczasem Holewiński wziął udział w przedsezonowym obozie w Austrii i otrzymał szansę na występy w rundzie wiosennej Ekstraklasy. Został także zgłoszony do rozgrywek ligowych przez Pogoń Szczecin.

Nikolaos Botis, który miał rywalizować z Valentinem Cojocaru o miejsce w bramce, nie jest w pełni sprawny i nie mógł uczestniczyć w pełnym okresie przygotowawczym. To otwiera drzwi dla Holewińskiego, który może liczyć na regularne występy w roli rezerwowego bramkarza. Obecnie na liście kontuzjowanych: Rajmund Molnár.