Pogoń Szczecin doświadczyła bolesnego rozczarowania w niedzielnym spotkaniu z Legią Warszawa. Drużyna prowadzona przez trenera Dariusz Żuraw uległa stołecznym rywalom 1:2 w 93. minucie, tracąc szansę na cenny triumf w Ekstraklasie.
Co się stało w meczu z Legią?
Pogoń Szczecin objęła prowadzenie już w 12. minucie dzięki trafieniu Krzysztofa Kubicy, który wykorzystał doskonałą okazję po dośrodkowaniu Mikaela Ishaka. Drużyna z Pomorza kontrolowała grę, jednak Legia nie odpuszczała i wyrównała w 78. minucie po strzale Artura Jędrzejczyka. Dramat przyszedł w doliczonym czasie gry, gdy Maciej Rosołek dobił piłkę po rzucie rożnym, ustalając wynik na 1:2.
Dlaczego to porażka boli tak bardzo?
Trzy stracone punkty w ostatnich sekundach to ogromne rozczarowanie dla kibiców Pogoń Szczecin, którzy liczyli na solidny zysk po dobrym początku sezonu. Drużyna Żurawa miała szansę na zwycięstwo, ale ostatecznie musiała uznać wyższość Legii. Ostatnie pięć spotkań przyniosło dwa zwycięstwa, dwa remisy i porażkę (DDWWL), co pokazuje, że formy nie ma jeszcze ustabilizowanej.
Kto ucierpiał najbardziej?
Rajmund Molnár nadal pozostaje poza kadram z powodu kontuzji, co osłabia defensywę szczecińskiej drużyny. Brak doświadczonego obrońcy to kolejny problem w kontekście ostatnich niepowodzeń. Dariusz Żuraw będzie musiał szybko znaleźć rozwiązanie, by poprawić wyniki przed kolejnymi wyzwaniami.
Co dalej dla Pogoń Szczecin?
Pogoń Szczecin musi szybko wrócić do zwycięskiego toru, by nie tracić punktów w kluczowych momentach sezonu. Następny mecz to kolejne wyzwanie, a Żuraw będzie musiał dostosować taktykę, by unikać podobnych sytuacji w przyszłości. Drużyna z Pomorza liczy na poprawę, zwłaszcza że ostatni remis z GKS Katowice (1:1, 2026-05-23) nie satysfakcjonował nikogo.
Pogoń Szczecin wciąż pozostaje w czołówce Ekstraklasy, ale dzisiejszy mecz pokazuje, że na sukces trzeba jeszcze popracować.
