Pogoń Szczecin zremisowała 2:2 z Wisłą Kraków w meczu PKO Ekstraklasy. Drużyna ze Szczecina grała o trzecie zwycięstwo z rzędu po pokonaniu Cracovii oraz Motoru Lublin. Na drodze Pogoni stanął beniaminek, który wcześniej komplet swoich sześciu punktów zdobył przy Reymonta. W składzie Pogoni doszło do klasycznych dla kadencji Oscara Garcii zmian. Zagrali Lukas Willen i Jean-Pierre Nsame zamiast Attili Szalaia oraz Darko Curlinova. Także Mariusz Jop zamieszał w jedenastce, posadził na ławce między innymi Angela Rodado i postawił na Jamesa Igbekeme.

W 3. minucie Pogoń objęła prowadzenie 1:0. Gracz z Gambii miał nadspodziewanie dużo miejsca w polu karnym Wisły, ułożył sobie piłkę bezkarnie na stopie i kopnął w narożnik bramki obok bezradnego Marcela Łubika. Bramkarz gości nawet nie pozorował interwencji i został w blokach. W 20. minucie Wisła doprowadziła do remisu 1:1. Marko Bozić przymierzył z pomocą rykoszetu od nogi Musy Juwary i uszczęśliwił między innymi Jarosława Królewskiego w loży VIP. W 24. minucie Linus Wahlqvist przywrócił prowadzenie Portowcom. Wpakował on piłkę z bliska do sieci po rzucie rożnym. W 33. minucie Elie Youan doprowadził do wyniku 2:2 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W drugiej połowie Oscar Garcia wprowadził Filipa Cuicia, Darko Curlinova i Kamila Grosickiego. Razem z byłym reprezentantem Polski wchodził kilkakrotny król strzelców Betclic I ligi - Angel Rodado. Także tym piłkarzom nie udało się dołożyć trzeciego gola. Najbliżej szczęścia w 90. minucie był Marko Bozić, który ostemplował słupek Pogoni. Żółte kartki otrzymali Keramitsis, Dziczek, Grosicki (Pogoń) oraz Sanchez, Maisonneuve, Rodado (Wisła). Sędzia: Damian Kos. Widzów: 20398.