Pogoń Szczecin wygrał w wyjazdowym meczu Cracovii 0:2. W pierwszej połowie mecz nie toczył się w wysokim tempie. Cracovia prowadzenie mogła objąć w 4. minucie. Po dośrodkowaniu Mateusza Klicha strzelał Mauro Perković, ale kopnięta przez niego piłka trafiła w plecy kolegi z drużyny Brahima Traore i przeleciała obok słupka. Potem nieco przycisnęła Pogoń. W 21. min goście wykonywali kolejno trzy rzuty różne. Chwilę później pozyskany w ubiegłym tygodniu z tureckiego Kocaelisporu Darko Czurlinow dostał piłkę na trzynastym metrze. Miał trochę czasu, aby przygotować się do strzału, ale ostatecznie nie trafił w bramkę. Cracovia odważniej zaatakowała tuż przed przerwą. W krótkim odstępie czasu Valentin Cojocaru ratował swój zespół przed stratą gola po strzałach Beno Selana i Ajdina Hasicia. W pierwszej akcji po przerwie Pogoń prowadzenie objęła. Leo Borges przymierzył z linii pola karnego w długi róg i Sebastian Madejski nie zdołał sięgnąć piłki. Cracovia po kilkuminutowym szoku ruszyła do ataku. Dwóch niezłych szans na wyrównanie nie wykorzystał jednak Kahveh Zahiroleslam. W 67. min na boisku pojawił się Wiktor Bogacz. To był drugi występ reprezentanta U-21 w Cracovii. Wiosną nie mógł grać wskutek kontuzji, jakiej doznał w swoim debiucie z Widzewem Łódź. Nie ożywił on jednak ofensywny Krakowian. W 75. min powinno być 1:1. Klich główkował z kilku metrów, lecz Cojocaru zdołał nogami odbić piłkę. W doliczonym czasie gry Paul Mukairu znalazł się w sytuacji sam na sam z Madejskim, minął go i strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu.
Artykuł
Pogoń Szczecin wygrał w Krakowie, Cracovia przegrała 0:2 | Hussein Ali
Pogoń Szczecin zwyciężył w wyjazdowym meczu Cracovii 0:2. Leo Borges i Paul Mukairu strzelili gole dla Pogońu.
