Pogoń Szczecin przegrała mecz z Górnikiem Zabrze. Sezon nie układa się po myśli piłkarzy Pogoni. Wróciły do nich demony z jesieni zeszłego sezonu, gdy niemal zupełnie nie potrafili wygrywać meczów wyjazdowych. W Szczecinie zrobiło się gorąco, pojawiły się pytania o przyszłość trenera Roberta Kolendowicza. Pogoń musiała wygrać swój kolejny, wreszcie domowy, mecz. Inaczej wszelkie wątpliwości wręcz wystrzeliłyby na poziom kosmiczny. Górnik Zabrze pod wodzą nowego trenera Michala Gasparika to na razie zespół o niestabilnej formie. Zaczęli obiecująco, bo od dwóch zwycięstw z Lechią Gdańsk i Piastem Gliwice. Potem jednak przyszły dwie porażki, więc nie do końca wiadomo jeszcze, czego się spodziewać po zabrzanach. Początek meczu bez przesadnych szaleństw. Górnik był przy piłce częściej, a nawet w 11. minucie zmusił Valentina Cojocaru do wysiłku. Rumun odbił groźny strzał Taofeeka Ismaheela z okolic 16. metra. Pogoń natomiast odpowiedziała uderzeniem Musy Juwary w słupek. Obramowanie bramki nie było w pierwszej połowie sprzymierzeńcem Pogoni, bo raptem minutę po strzale Gambijczyka w poprzeczkę główką trafił Linus Wahlqvist. W 59. minucie głupią stratę Pogoni na własnej połowie wykorzystał Sondre Liseth, który podkręconym strzałem z lewej nogi trafił idealnie przy słupku. W 66. minucie było już 2:0 po strzale Erika Janży po rzucie rożnym. Dwa brutalne strzały, które zamroczyły gospodarzy. Ów gospodarze ewidentnie mieli jeszcze mroczki przed oczami, bo w 69. minucie zanotowali kolejną fatalną stratę. Tym razem Ousmane Sow przejął piłkę na połowie rywali, minął Cojocaru i podwyższył na 3:0. Górnik w dziesięć minut upokorzył Pogoń Szczecin. Pogoń, która na boisku nie istniała. Swój sprzeciw wyrazili kibice na stadionie, potężnie wygwizdując każdego zawodnika schodzącego z boiska. Część z kolei wyszła z obiektu jeszcze przed końcem meczu. Do końca spotkania nic się nie zmieniło. Gospodarzy stać było jedynie na strzał głową prosto w Łubika, który oddał Marian Huja. Górnik za to nic już nie musiał. Prowadził 3:0 i tyle też wygrał. Zdecydowanie najlepszy mecz zabrzan w sezonie. Pogoń? Jak dotąd mogła tłumaczyć się, że tak słabo to tylko na wyjazdach. Teraz ten argument zniknął. Trener Robert Kolendowicz ma duże problemy, aby poprawić formę swojej drużyny. Pogoń Szczecin musi szybko się odbudować, aby nie stracić kontaktu z czołówką ligi. Kibice Pogoni są coraz bardziej niezadowoleni z wyników swojej drużyny. Czy trener Kolendowicz będzie w stanie poprawić sytuację?
Podsumowanie
Pogoń Szczecin przegrywa z Górnikiem Zabrze
Pogoń Szczecin przegrywa mecz z Górnikiem Zabrze 0:3. Zobacz relację z meczu i komentarze trenera Roberta Kolendowicza
Pogoń Szczecin Hub