W pierwszym meczu sezonu PKO BP Ekstraklasy doszło do starcia między Pogonią Szczecin a Legią Warszawa, które zakończyło się zwycięstwem gości. W piątkowy wieczór w Szczecinie gospodarze i goście podzielili się bramkami przez cały czas meczu, ale decydującym trafieniem w 96 minutie zdobył rezerwowy Zoran Arsenić.

Pogonia, która w poprzednim sezonie przegrała aż 15 meczów i uplasowała się na dziewiątym miejscu, była gospodarzem. Trener Wojskowych Marek Papszun zaznaczył: „Niezależnie od tego, jacy zawodnicy grają, to musi być to zespół z charakterem, grający jak najlepiej. O zwycięstwo. Każdy dzień pracuje na naszą korzyść.”

Legia, która miała walczyć o mistrzostwo, ale końcówkę sezonu spędziła na walce o utrzymanie, była silniejsza od gospodarzy już od początku meczu. Aktywny w polu karnym rywali był zwłaszcza Mileta Rajović, który kilkakrotnie zbliżał się do bramki Pogoni.

Najpierw po jego główce dobrze interweniował Valentin Cojocaru, potem Duńczyk trafił z bliska do siatki, ale pomógł sobie przy tym ręką. Gol nie mógł być uznany. Gospodarze mieli problemy ze stwarzaniem akcji ofensywnych, ale w 31 minutie powinni prowadzić. Wtedy przed znomitowana szansą stanął Jean-Pierre Nsame. Były napastnik Legii strzelił głową, ale kapitalnie na linii interweniował Otto Hindrich.

Mimo przewagi zespołu z Warszawy w strzałach (8-3), do przerwy był bezbramkowy remis. W drugiej połowie dalej inicjatywę mieli podopieczni Papszuna, ale Zoran Arsenić zdobył pierwszy i jedyny gola w 96 minutie.

Dla pozyskanego latem z Rakowa Częstochowa obrońcy, który pojawił się na murawie z ławki rezerwowych, był to premierowy gol w barwach Legii. Wynik 0:1 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 0:1 (0:1) Bramka: Arsenić (96.).