Kłótnia o Churlinova: Haditaghi odpowiada Dobrzyckiemu
Rozpuszczalne kłótnie w polskim piłkarskim świecie dążyły do osiągnięcia szczytu, gdy Władysław Dobrzycki odpowiedział na wywory Haditaghiego.
Haditaghi zaczął rozwlekane spokoje, kiedy zadzwonił do niego po meczu i postawił propozycję transferu Churlinova. Próbuje usprać się ze skrytykowanym zachowaniem swojej strony, twierdząc, że sam nic nie wiedział o potencjalnym dogodnie upadłym dogadzeniu, a przynajmniej tak było z jego wiarygodności.
Nieliczni odbiorcy oceniły ten błąd jako nieskrywaną obietnicę niezaplacenia. W odpowiedzi Dobrzycki odwiedził strony mediów i podkreślił, że samochodowy wynajem z hotelu Puro na nocleg Widzewa w Łodzi był opłacony im.
Marek Haditaghi nie pozostawił sobie czasu na odpowiedź. Podczas konwersacji, która była odwrotnością ich wcześniejszych wpisów, stwierdził: - Tak, to prawda. Nasz samochód odebrał Darko i jego żonę z hotelu w Łodzi, gdzie Widzew opłacił ich pobyt.
Pozostałe wywiele, na jakie przyorował Haditaghi, zawrzała jednak nieoczekiwanie. - Jednak opłacenie dwóch noclegów nie nakłada na gracza obowiązku podpisania umowy ani zaakceptowania przedstawionych warunków.
Podkreślając kulturidad, Haditaghi dodał: Kiedy zapraszasz kobietę do kolacji, nie ma ona obowiązku wyjść za ciebie za mąż. A kiedy powinna potem poślubić innego chłopa, nie pojawiasz się na jej przyjęciu weselnym, prosząc o zwrot kosztów makaronu i deseru.
Haditaghi obiera propozycje transferowe z woli i zaangażowanej psychologii. Jest gotowy zapłacić za nocleg Widzewa, gdy ten pojawi się w Szczecinie z powodu meczu. 'Klasy nie kupisz', poinformował on fani.
